Wyprawa samochodowa z globalną ambasadorką Manduka Desi Bartlett

Road Trip with Manduka Global Ambassador Desi Bartlett

Podobnie jak wielu ludzi na całym świecie, letnie plany mojej rodziny były niejasne z powodu COVID-19. W tym roku moje dzieci cicho ukończyły przedszkole i 5.klasę bez swoich przyjaciół i uroczystości. Szybkie świętowanie przez Zoom było miłe, ale mój mąż i ja chcieliśmy zrobić coś wyjątkowego, aby podtrzymać ich na duchu w naszym nowym świecie dystansu społecznego i braku możliwości przytulenia przyjaciół. W naszej rodzinie cenimy doświadczenia bardziej niż przedmioty materialne i wiedzieliśmy, że chcemy podróżować, ale musieliśmy zrobić trochę researchu, co jest bezpieczne. Mój mąż powiedział: „wskakujemy w podróż samochodową!”, a zanim się obejrzałam, byliśmy już w drodze. Oto kilka lekcji z naszej podróży:

1. Podróżuj lekko

Zdjęcie nad jeziorem Powell

Przy 2 dorosłych i 2 dzieciach myślałam, że będziemy musieli spakować pół domu, żeby było nam wygodnie w drodze. Jak się okazało, wynajęty przez nas kamper był wyposażony w wiele akcesoriów. Do najważniejszych rzeczy na naszej liście pakowania należały ubrania, jedzenie, krem z filtrem i moja mata do jogi. Było to dar zobaczyć, jak niewiele potrzebujemy w codziennym życiu, a kiedy wróciliśmy z biwakowania, oddaliśmy kilka worków ubrań i „rzeczy”. Uświadomiliśmy sobie, że potrzebujemy siebie nawzajem, schronienia, pożywienia i troski o siebie.


2. Okazuj szacunek Matce Naturze

Zdjęcie przy Wielkim Kanionie

Moja rodzina była zachwycona, mogąc spędzić nasz pierwszy pełny dzień road tripu przy Wielkim Kanionie. Majestat krajobrazu sprawiał, że czuliśmy się, jakbyśmy wkraczali do świętej przestrzeni. Dowiedziałam się, że rdzenni Amerykanie nazywają Wielki Kanion łonem Matki Ziemi. Gdy słońce zachodziło nad kanionem, widziałam, że ziemia tętni życiem — nad nami krążył jastrząb, a skały w zmierzchu wyglądały świetliście. Moje dzieci były szczególnie zachwycone ogromem the space i odbyły bardzo uroczą rozmowę o tym, że chcą tu wrócić, kiedy dorosną, i zejść pieszo na samo dno. Radością było słuchać ich zachwytu i planów.


3. Oddychaj głęboko

Zdjęcie w Monument Park

Monument Valley w Utah leży na wysokości 5200 stóp i czułam, jak moje płuca łapią powietrze, gdy wspinaliśmy się zboczem góry. W parku było bardzo gorąco i czułam w ciele mały moment paniki. Wtedy przypomniałam sobie, kiedy ostatnio byłam na zajęciach hot yoga i jak bardzo to uczucie było podobne. Hot yoga to coś, czego nauczyłam się lubić, przypominając sobie o regulowaniu oddechu, i tutaj było tak samo. Powolne, równomierne oddechy pomogły mi znaleźć głębokie poczucie równowagi. Ta ziemia sąsiaduje z terytorium Nawahów i w tej części Stanów Zjednoczonych odbywa się wiele ceremonii w sweat lodge. Wyobraziłam sobie to ciepło jako oczyszczające i od razu poczułam spokój.


4. Po drugiej stronie dyskomfortu czeka rozwój

Zdjęcie w Narrows, Park Narodowy Zion

Nasza eksploracja Utah była kontynuowana podczas wyprawy do Narrows w Parku Narodowym Zion. To miejsce nazywa się Narrows, ponieważ jest to najwęższy odcinek kanionu Zion. Odrobiliśmy pracę domową i wiedzieliśmy, że na tę wędrówkę potrzebujemy odpowiedniego sprzętu. Wypożyczyliśmy neoprenowe skarpety i buty oraz kijki, ponieważ musieliśmy iść przez wodę, która w niektórych częściach trasy sięgała nam do pasa. Idąc pod prąd, nauczyliśmy się omijać czarne kamienie w wodzie, ponieważ zwykle są bardziej śliskie, i szukać bardziej porowatych kamieni. Przy pierwszych kilku krokach szłam jak Różowa Pantera, z nogami wysuniętymi przed tułów, próbując pokonać teren. Słyszałam kilka historii o skręconych kostkach i chciałam zachować ostrożność oraz bezpieczeństwo. Powoli znalazłam normalne tempo marszu i uświadomiłam sobie, że będąc tak ostrożną przy stawianiu kroków, zapomniałam spojrzeć w górę. Kiedy w końcu spojrzałam, zobaczyłam tysiącstopowe ściany skał otaczające mnie ze wszystkich stron i światło słoneczne przebijające się przez chmury. Musiałam się zatrzymać i zachwycić pięknem tego widoku, przypominając sobie, że po drugiej stronie dyskomfortu jest rozwój.


5. Pozostań obecny

W ostatnim dniu naszej podróży samochodowej obudziłam się przed rodziną i poszłam nad Virgin River, znajdującą się za kempingiem dla kamperów. Zobaczyłam piękny kamień, usiadłam, aby medytować, i zaprosić do siebie ciepło oraz blask słońca. Po kilku minutach wyciszenia i celebrowania tego pięknego czasu w drodze mój młodszy syn Rocket wszedł do rzeki i wskoczył mi na kolana. Mój starszy syn Cruz zrobił zdjęcie tej słodkiej chwili, którą zawsze będę pielęgnować. Nasz czas spędzony na łonie natury nauczył nas pięknych i ważnych lekcji, które zabierzemy ze sobą.