Siła medytacji dla żołnierzy i weteranów

Posted in Manduka Mag |
The Power of Meditation for Soldiers and Veterans

Gościnny wpis na blogu autorstwa Aidy Johnson-Rapp, weteranki

Aida Johnson-Rapp, weteranka armii USA

Jestem weteranką pierwszej wojny w Zatoce Perskiej, lepiej znanej jako Operacja Pustynna Burza. Wstąpiłam do armii później, bo w wieku 34 lat. Oczywiście moi znajomi uznali to za szaleństwo, kiedy im o tym powiedziałam. Jednak podczas służby czynnej odkryłam świat zaangażowanych, oddanych i bezinteresownych ludzi. Przez większość moich lat służby czynnej byliśmy zaangażowani w zimną wojnę, a później zaczęły się niepokoje na Bliskim Wschodzie. Jednak nawet w czasie pokoju pozostaje świadomość, że w każdej chwili kultury i kraje mogą się zderzyć, a świat może pogrążyć się w chaosie, cierpieniu i smutku. Całe nasze szkolenie i przygotowanie miały nas przygotować na wydarzenia, które mogły być gwałtowne i zmieniające życie.

Medytacja dla żołnierzy

Podczas podstawowego szkolenia uczysz się strzelać z karabinu M-16 dużej mocy, maszerować przez trudny teren, spełniać rygorystyczne normy sprawnościowe i rzucać prawdziwym granatem. Mieliśmy nawet nocne biwaki, aby nauczyć się technik sanitarnych w terenie i przetrwania na racjach MRE (Meals Ready to Eat). Pamiętam, że podczas jednej z takich sesji biwakowych jednostka bojowa miała nas urządzić zasadzkę w ciemności nocy. Wiedziałam, że to tylko udawane, ale moje serce i tak biło jak szalone, a alarm w kamizelce włączył się, gdy trafiły mnie wyimaginowane pociski laserowe. Oznaczało to, że w prawdziwej sytuacji zginęłabym w walce.

Świadomość tego, jak bardzo bałam się w scenariuszach ćwiczebnych, uświadamia mi, że osoby służące czynnie oraz weterani, którzy mogą cierpieć na PTSD lub nie, mogą skorzystać z praktykowania medytacji uważności. Badania naukowe wykazały, że medytacja i uważność pozwalają człowiekowi z większą akceptacją podchodzić do życiowych wyzwań, odczuwając mniejszy stres i słabszą reaktywność emocjonalną.

Rozpoczynanie medytacji i jogi jako weteranka

Zaczęłam praktykę medytacji podczas mojego 200-godzinnego szkolenia nauczycielskiego jogi. Od ponad 40 lat jestem instruktorką fitness, a przez część tego czasu także profesjonalną tancerką. We wczesnych latach ruchu nie korzystałam z technik mobilności i regeneracji, które stosuje się dziś. Uczyłam, ćwiczyłam i tańczyłam na jednych z najbardziej bezlitosnych powierzchni, jakie można sobie wyobrazić, a moje naturalnie sztywne ciało z czasem stawało się coraz mniej mobilne. Podczas służby czynnej maszerowaliśmy i biegaliśmy cały czas. Bardzo lubiłam bieganie, więc dołączyłam do drużyny biegów przełajowych armii i przebiegłam kilka półmaratonów. Kiedy w wieku 59 lat zaczęłam szkolenie nauczycielskie jogi, zrozumiałam, że muszę spróbować uwolnić swoje ciało i dążyć do większej mobilności, dlatego wybrałam jogę, aby mi w tym pomogła. Joga dodawała mi otuchy, a największą korzyścią było to, jak czuł się mój umysł po naszym module szkoleniowym poświęconym medytacji i pranajamie (oddechowi). A Savasana – końcowa pozycja każdej lekcji jogi – zawsze była moją ulubioną częścią.

Siła medytacji

Następnie odkryłam szkolenie dla nauczycieli medytacji uważności, a później zaczęłam prowadzić prowadzone sesje medytacji uważności w moim klubie fitness, zarówno w grupach, jak i indywidualnie. Medytacja uważności według Johna Kabata-Zinna „oznacza zwracanie uwagi w szczególny sposób, celowo, w chwili obecnej, bez oceniania, jakby od tego zależało twoje życie”. I wiem, że praktykowanie medytacji w ten uważny sposób ma efekt przenikania i trwa znacznie dłużej niż moje skoncentrowane 20-minutowe poranne sesje, towarzysząc mi w chwilach przez całe moje codzienne życie. Mogę korzystać z tej praktyki, kiedy idę ulicą w pośpiechu i łapię się na tym, że jestem całkowicie we własnej głowie… zwalniam wtedy i zwracam uwagę na otoczenie – drzewa, domy, ludzi. Moja praktyka przenika także do mojego dnia, gdy słucham, jak mówi ktoś inny. Łapię się na tym, że myślę o tym, co chcę powiedzieć, a potem zatrzymuję się, by ponownie się skupić i uważnie wysłuchać, co mówi druga osoba. Nauczenie się bycia tu i teraz poprzez oddech, świadomość i medytację dało mi poczucie psychicznej wolności i fizycznego komfortu, których nie doświadczałam przed rozpoczęciem praktyki.

Medytacja w przypadku PTSD

W Stanach Zjednoczonych rośnie zainteresowanie medytacją. W niewielkim eksperymencie sponsorowanym przez Departament Obrony wykazano, że medytacja działa równie dobrze jak tradycyjna terapia u weteranów wojskowych z zespołem stresu pourazowego. Z rządowego badania przeprowadzonego w zeszłym roku wynika, że 14 procent dorosłych przyznało, iż ostatnio medytowało, w porównaniu z 4 procentami w podobnym badaniu pięć lat wcześniej. Te statystyki i ustalenia stworzyły otwartość na poznawanie korzyści płynących z praktyk pracy z umysłem i ciałem dla weteranów, policjantów, strażaków i innych osób, które doświadczyły poważnej traumy, jako elementu ich mechanizmów zdrowienia i radzenia sobie. Te badania i wyniki pomagają również usuwać stygmat związany z angażowaniem się w „dziwaczne” niekonwencjonalne przekonania dotyczące duchowości, mistycyzmu lub medycyny alternatywnej. Ponadto podczas moich studiów nauczyłam się, że medytacja może przybierać wiele form: dźwięk, prosty ruch, a także wspólny element w postaci użycia jednego punktu skupienia umysłu, aby wyciszyć go i połączyć się bardziej harmonijnie ze światem wokół nas.

Specjalna oferta z okazji Dnia Weterana

Na cześć mężczyzn i kobiet pełniących czynną służbę wojskową, weteranów oraz osób udzielających pierwszej pomocy chcielibyśmy zaoferować specjalny rabat w wysokości

25% ZNIŻKI NA CAŁĄ STRONĘ z kodem VETERANS25

Wpisz kod przy finalizacji zakupu. Oferta kończy się 31.12. Nie obowiązują żadne wyłączenia.

Kup maty, ręczniki i odzież tutaj.

Aida wojskowa.jpg