Lauren Eckstrom z własnego doświadczenia wie, co oznacza przemiana dzięki praktyce. Jako współzałożycielka i współprezeska internetowej platformy do jogi Inner Dimension Yoga, uznana na całym świecie nauczycielka jogi E-RYT oraz certyfikowana instruktorka medytacji uważności, wnosi do swojej nauki głębię zakorzenioną w przeżytym doświadczeniu.
Usiedliśmy z Lauren, aby porozmawiać o tym, jak podtrzymuje swoją praktykę podczas podróży, czego macierzyństwo nauczyło ją o nauczaniu oraz jak może wyglądać dobrostan, gdy życie jest naprawdę pełne.
Jak znalazłaś jogę i jaka była Twoja droga od uczennicy do nauczycielki?
Na początku dwudziestych lat czułam się uwięziona w spełnianiu oczekiwań mojej kultury i rodziny. Utknęłam w wygodnym, ale pozbawionym miłości związku, który był beznamiętny. Czułam się zagubiona, zdezorientowana i samotna. Co najbardziej bolesne, byłam uwięziona w pracy korporacyjnej, która choć dawała korzyści finansowe, wysysała życie z mojej duszy. Nie potrafiłam dostrzec wyjścia, byłam przygnębiona, bo nie umiałam rozszyfrować, jakie kroki powinnam podjąć dalej, by zmienić swoje życie, i zupełnie nie wiedziałam, jak odzyskać szczęście. Tkwiłam w niezdrowych nawykach, uzależnieniach i lękach. To było ciche cierpienie, jak powolne duszenie się wskutek zatrucia tlenkiem węgla. Potem dopadł mnie paraliżujący lęk. Serce zaczynało mi bić jak szalone, zalewał mnie zimny pot, zawężało mi się pole widzenia i coraz bardziej zbliżałam się do omdlenia albo wymiotów. To doświadczenie było bardzo intensywne i przerażające. I to właśnie ono doprowadziło mnie do jogi.
Niewiele pamiętam z mojej pierwszej lekcji jogi, poza tym, że po raz pierwszy stanęłam twarzą w twarz z moim bólem i przeżyłam. Leżąc w Savasanie, końcowej pozycji odpoczynku, poddałam się podłodze. Warstwy stresu, strachu i paniki stopniały. Po raz pierwszy od dawna poczułam spokój w ciele i umyśle. Opuściłam zajęcia ze świadomością, że właśnie stanęłam wobec mojego największego wyzwania i mojego największego daru.
Joga z czasem nauczyła mnie, że mogę doświadczać głębi mojego bólu i nie tylko przetrwać, ale rozkwitać. Medytacja z czasem nauczyła mnie, że mogę czuć to, co czuję, i nie uciekać. Joga i medytacja odmieniły cały bieg mojego życia.

Jaka jest Twoja filozofia nauczania?
Prowadzę styl praktyki zwany Holistic Yoga Flow. Każda lekcja łączy bezpieczne, prawidłowe ustawienie ciała z elementami holistycznymi, takimi jak filozofia jogi, cytaty i historie, aktualne badania i nauka, a także praca z oddechem i medytacja, aby uwzględnić wszystkie sześć ludzkich wymiarów: ciało, energię, umysł, serce, świadomość i duszę.
Czy masz jakieś wskazówki dotyczące równowagi między własną praktyką a nauczaniem?
Uczniowie wyczuwają, kiedy nauczyciel jest odłączony od własnej praktyki, brak mu nie tylko dyscypliny, ale też pasji i inspiracji. Choć pogodzenie obu tych ról bywa trudne, ważne jest, aby pamiętać, że zawsze najpierw jest się uczniem i aby priorytetowo traktować własne bycie uczniem. To, jak praktykujesz, może zmieniać się z biegiem lat, ale nigdy nie trać z oczu tego, co przywiodło Cię do praktyki, i codziennie dbaj o przestrzeń na jakąś formę praktyki.
Co najbardziej kochasz w roli nauczyciela?
Bycie facylitatorką to okazja, by dzielić się doświadczeniami, wyzwaniami i spostrzeżeniami, które doprowadziły mnie do życia pełnego sensu, spełnienia i służby. Za każdym razem, gdy prowadzę zajęcia, pamiętam, że nie chodzi o mnie. Skupiam się na studentach w sali, obdarzając ich pełną obecnością, a wcześniej poświęcam czas na stworzenie praktyki, która jest prawdziwie holistyczną podróżą — przypominając każdej osobie, że zawsze, już teraz, była kompletna. Dalsze łączenie się ze studentami z całego świata i słuchanie ich historii oraz licznych sposobów, w jakie programy w Inner Dimension Yoga wpłynęły na ich życie, sprawia, że ta droga pozostaje dla mnie znacząca.

Jako matka, jak ewoluowała twoja relacja z siłą, odpoczynkiem i regeneracją?
Zostałam matką w wieku 36 lat, sześć tygodni przed pandemią Covid-19. Z niemowlęciem w domu i światem zamkniętym na lockdown, całe moje poczucie tożsamości uległo zmianie. Studia zostały zamknięte, nasze wyjazdy odwołane, a Inner Dimension Yoga została postawiona w pozycji, by pomagać ludziom cierpiącym podczas jednego z największych zbiorowych kryzysów naszych czasów. Gdy nasza społeczność nagle i szybko zaczęła się rozrastać, ja również byłam wezwana do nagłej i szybkiej przemiany.
Moja miłość do yin jogi, jogi nidry, slow flow i praktyk regeneracyjnych zaczęła rozkwitać. Moja praktyka medytacyjna, która zawsze była centralna w moim życiu, zyskała jeszcze wyższy priorytet. Macierzyństwo i wynikająca z pandemii zbiorowa trauma zmusiły mnie do głębszego uznania mojej opiekuńczej natury oraz ucieleśnienia bardziej kobiecych aspektów mojego głosu jako nauczycielki. Moje zajęcia stały się bardziej podobne do kazań niż doświadczeń wzbogaconych asanami, a macierzyństwo nauczyło mnie, że tego, czego wszyscy potrzebujemy, to być zauważonymi, usłyszanymi i odczuwanymi.
Czego nauczyło cię podróżowanie po świecie z córką o obecności, cierpliwości i perspektywie?
Moja córka ma teraz sześć lat i podróżowała do ponad 11 krajów. W wieku pięciu lat uczestniczyła w swoich pierwszych zajęciach na odosobnieniu jogowym — pełnej dwugodzinnej praktyce slow flow. Była jedynym dzieckiem w sali pełnej ponad 50 dorosłych osób. Podróżowanie z nią nauczyło mnie, jak często nie doceniamy dzieci i ich zdolności do adaptacji. Gdy zmieniają się otoczenie, strefy czasowe, dostępne aktywności i opcje jedzenia, nauczyłam się cierpliwości, jednocześnie ufając jej zdolności do mierzenia się z każdym nowym doświadczeniem z elastycznością, entuzjazmem i ciekawością.
To, że podróżuje z nami, jest kluczowe dla jej edukacji i uświadamia jej odpowiedzialność wobec świata, nasycając ją szacunkiem dla kultur, ludzi i tradycji na całej planecie. Nauczyłam się, że to, kim jestem jako nauczycielka, nie jest oddzielone od mojej roli jako rodzica, i nauczyłam się płynnie przechodzić między tymi dwiema rolami, zwłaszcza podczas podróży do pracy z nią w tle.

Jak utrzymujesz poczucie rytuału i osobistą praktykę podczas podróży?
Dbam o poranne i wieczorne rutyny, niezależnie od tego, gdzie jesteśmy na świecie — codziennie budzę się przed 5:00 rano, aby się nawodnić, medytować i przygotować do 2,5-godzinnej porannej praktyki odosobnienia. Każdego wieczoru kładę się spać o odpowiedniej porze, dbając o co najmniej osiem godzin snu, i unikam ekranów, co sprawia, że mój sen jest zarówno efektywny, jak i głęboko regenerujący. Czytanie jest kluczowym elementem troski o siebie, więc każdego dnia wyznaczam sobie wystarczająco dużo czasu, by przeczytać co najmniej 20 stron książki, którą aktualnie czytam. Mam też szczęście, że mój mąż i ja często współprowadzimy odosobnienia, więc kiedy on prowadzi zajęcia, mam okazję praktykować i odwrotnie.
Dla kobiet prowadzących pełne życie, jak według Ciebie wygląda zrównoważone dobrostanowe podejście?
Jako CEO, twórczyni treści, matka i nauczycielka, zrównoważenie oznacza dla mnie zdyscyplinowaną rutynę, która każdego dnia zapewnia mi przestrzeń do troski o siebie. Wstaję wcześnie, aby mieć czas na medytację, wypicie kawy i czytanie, zanim obudzi się moja córka. Każdego dnia znajduję czas na ruch — trening siłowy trzy razy w tygodniu, joga cztery razy w tygodniu — po tym, jak moja córka zje śniadanie. Często dołącza do mnie i uwielbiam przykład, jaki jej to daje. Czasami wpada na praktykę lub próbuje kilku ruchów. Innym razem siedzi przy moim biurku i koloruje.
Co tydzień znajduję też czas na akty troski o siebie: spotkanie z przyjaciółką na kolację lub kawę, spacery na świeżym powietrzu albo wizytę w saunie na podczerwień. Te małe przerwy w ciągu dnia sprawiają, że intensywność tygodnia i całego roku staje się możliwa do utrzymania. Pilnuję też wieczornych rytuałów — dużo czytania (z książki, nie z urządzenia), bez alkoholu i zdrowe środowisko snu.

W tej obecnej fazie życia, o co dbasz najbardziej świadomie?
Mając 41 lat, koncentruję się na dbaniu o siebie wraz z wiekiem, jednocześnie stawiając na to, co lubię. Lubię być silna i podnosić duże ciężary. Lubię jogę. Lubię przebywać na świeżym powietrzu. Odsunęłam się od wszelkich form ruchu, które przypominają karę. Ale przede wszystkim świadomie pielęgnuję relacje.
Najdłużej trwające badanie dobrostanu człowieka — Harvard Study, obejmujące już trzy pokolenia — pokazuje, że najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić dla naszego zdrowia i szczęścia, jest dbanie o relacje. Utrzymywanie zdrowych więzi z najbliższymi przyjaciółmi, cotygodniowa randka z mężem, czas spędzany w pełni obecnie na początku i końcu każdego dnia z moją córką, cotygodniowe wolontariaty w Homeboy Industries oraz spotkania na kawę lub rozmowy telefoniczne z długoletnimi uczniami szukającymi wsparcia są kluczowe na tym etapie mojego życia. Wiem, że to one są ostatecznym źródłem dobrostanu i zdrowej długowieczności.
Jaki jest Twój ulubiony produkt Manduka?
Mata eKO® — to idealna mata do mojej praktyki. Nigdy nie potrzebuję ręcznika, nie ślizgam się, uwielbiam jakość produktu i wartości, które ucieleśnia Manduka, a do tego dostępna jest w najlepszych kolorach!

Weź udział w zajęciach z Lauren
Te 30-minutowe zajęcia Power Yogi dla początkujących z Lauren są idealne dla każdego, kto jest gotowy wznieść swoją praktykę na wyższy poziom. Rozgrzej ciało, poruszaj się świadomie i poznaj Power Yogę.
O Lauren
Lauren Eckstrom jest współzałożycielką i współdyrektorką generalną Inner Dimension Yoga. Jest certyfikowaną przez Yoga Alliance nauczycielką E-RYT oraz certyfikowaną instruktorką medytacji uważności, a także posiada dodatkowe szkolenia z terapii traumy somatycznej, relacyjnej uważności, buddyjskiej psychoterapii kontemplacyjnej oraz holistycznego coachingu zdrowotnego. Publikowała m.in. w Yoga Journal, The Huffington Post i Mantra Magazine, a także została uznana za jedną z 15 najlepszych nauczycielek jogi, u których warto się uczyć.
Sprawdź nadchodzące retreaty na innerdimensionyoga.com/retreats
Obserwuj Lauren na Instagramie: @LaurenEckstrom
