Kiedy po raz pierwszy wchodzisz do Scholé Yoga, możesz się zastanawiać, czy jesteś we właściwym miejscu. Brak jaskrawych świateł i recepcji nadaje ton praktyce jogi jak żadna inna. Gdy twoje oczy przyzwyczają się do braku świetlówek w tym zasilanym energią słoneczną studio, zostaniesz serdecznie powitany przez niesamowity personel lub założyciela, Michę Scholesa. Miałem szczęście usiąść z Michą w jego studio w Salt Lake City i spróbować ustalić, co dokładnie sprawia, że Scholé Yoga jest tak osobiste i wyjątkowe.
NT: Jak i kiedy powstało Scholé Yoga?
MS: Scholé zostało założone z potrzeby w 2014 roku. W tamtym czasie od wielu lat studiowałem i trenowałem u wielu najlepszych nauczycieli świata w różnych dyscyplinach, a także sam uczyłem na całym świecie. Byłem spragniony wiedzy i, szczerze mówiąc, dość naiwny. Za każdym razem, gdy odkrywałem nowy, potężny styl lub nauczyciela, myślałem: „Och, to jest droga” — ale nigdy nią nie była. Każdy miał jakiś fragment czegoś wspaniałego, ale nikt nie składał wszystkich elementów w jedną, przekonującą całość. Niektórzy mieli świetną muzykę, inni świetną sekwencję. Niektórzy mieli świetne ustawienie i wzmacniające podejście — ale nikt nie miał tego, co nazwałbym pełnym pakietem możliwości. Właśnie to robimy w Scholé: łączymy to, co najlepsze ze wszystkich innych stylów jogi, a także z innych systemów ruchu (takich jak współczesny taniec, pilates i sztuki walki) w jedną, potężną doświadczeniową całość, która gwarantuje rozwój.

Założyciel, Micah Scholes.
NT: Jaka osobista filozofia ukształtowała twoje podejście do kultury Scholé Yoga?
MS: Scholé to starożytne słowo oznaczające „wolną chwilę” lub „czas wolny”. Wymawia się je „skoh-LAY” i oznacza ono wypoczynek w klasycznym sensie, czyli czas, którego nie wypełnia się rozproszeniem. W starożytnej Grecji, jeśli miałeś szczęście mieć scholé, miałeś obowiązek wykorzystać ten czas na rozwój osobisty i odkrywanie w sposób, który uczyni cię lepszym, a tym samym przyniesie korzyść twojej społeczności. Można to robić na wiele sposobów, od nauki po ćwiczenia i nie tylko. Innymi słowy, Scholé mniej dotyczy tego, co robisz, a bardziej tego, dlaczego to robisz.
NT: Wchodząc do Scholé Yoga, od razu czuje się, że to miejsce różni się od większości studiów. Co skłoniło was do rezygnacji z typowej recepcji, która jest powszechna w większości studiów?
MS: Odmawiamy traktowania naszej społeczności w sposób czysto transakcyjny. Zamiast tego stworzyliśmy miejsce, w którym wszyscy mogli się spotkać, nie czując, że to firma. Nie chcieliśmy, by ktokolwiek stał w kolejce albo siedział przy kasie — chcieliśmy znaleźć sposób, aby każdy mógł cieszyć się swoim towarzystwem bez hierarchii i dogmatów. Dlatego jesteśmy jedynym na świecie studiem jogi samoobsługowym, zasilanym energią słoneczną i bez papieru. Mówiąc wprost, hot yoga nie jest zbyt przyjazne dla środowiska, więc korzystanie z energii słonecznej było dla nas od strony etycznej warunkiem niepodlegającym negocjacjom.

NT: Jakie są inne kluczowe elementy waszego studia, które, twoim zdaniem, wzmacniają praktykę waszych uczniów?
MS: Scholé Yoga ma siedzibę w centrum Salt Lake City (824 S 400 W) w nowoczesnym studiu — obiekcie ekologicznym, zasilanym energią słoneczną, o niezwykle unikalnym i wyrafinowanym designie. Pomyśl: „studio jogi na statku kosmicznym Enterprise”. Znajduje się tam niestandardowy system dźwiękowy z dwudziestoma głośnikami, pełna kabina DJ-ska oraz setki świateł LED, które tworzą doświadczenie audio/wizualne zmieniające się w czasie rzeczywistym wraz z energią pomieszczenia — tworząc środowisko niepodobne do żadnego innego. Siedem oddzielnych systemów ogrzewania, chłodzenia i nawilżania, połączonych z inteligentnymi termostatami i bezprzewodowymi czujnikami, stale monitoruje i utrzymuje idealne warunki do praktyki, a wysokiej jakości olejki eteryczne są rozpylane w różnych miejscach, aby podczas każdego doświadczenia angażować zmysły w wyjątkowy sposób.
NT: Czy jest jeszcze coś z Twojej podróży, czym chciałbyś się podzielić z naszymi czytelnikami?
MS: Najważniejszą rzeczą, którą chcielibyśmy, aby każdy wiedział o Scholé, jest to, że nie uważamy, iż istnieje jedna właściwa droga lub najlepszy styl jogi — w rzeczywistości nie sądzimy, żeby ktokolwiek tak uważał. Wierzymy natomiast, że w odpowiednim środowisku i przy pełnym pasji, bezwarunkowym wsparciu każdy może znaleźć dla siebie właściwą drogę, stając się swoim własnym najlepszym nauczycielem. Uważamy, że istnieje tyle ścieżek do prawdy, ile gwiazd na niebie, dlatego nasza praca nieustannie się rozwija i zmienia w oparciu o badania naukowe, postępy w medycynie alternatywnej oraz potrzeby naszej społeczności. A skoro o tym mowa, właśnie uruchomiliśmy Scholé CONNECT — naszą zupełnie nową aplikację, która pozwala doświadczać naszej pracy z dowolnego miejsca na świecie. Sprawdź ją na iOS i Androidzie i daj nam znać, co o niej sądzisz!
Autor: Naomi Tsuji

Założyciel, Micah Scholes podczas medytacji.
