The Collective STL to organizacja non-profit 501(c)3, oparta na darowiznach, przestrzeń jogi i wellness, położona w samym sercu Old North St. Louis w stanie Missouri. Od 2018 roku to miejsce wspiera zdrowie psychiczne poprzez programy uwzględniające różnice kulturowe i oparte na wiedzy o traumie, służące uzdrawianiu. Aby wysłuchać pełnego wywiadu z dr Terry Harris — nauczycielką jogi, edukatorką, opowiadaczką historii i współzałożycielką The Collective STL — włącz Home Practice with Halle: Yoga Tools for Every Body na swojej ulubionej platformie podcastowej. Obserwuj The Collective STL w mediach społecznościowych pod @thecollectivestl oraz https://www.thecollectivestl.org/, albo sprawdź The Collective STL na YouTube.
Halle: Cześć wszystkim. Dziś rozmawiam z nauczycielką jogi, edukatorką, opowiadaczką historii i przedsiębiorczynią — dr Terry Harris z The Collective, St. Louis. Terry, bardzo dziękuję, że jesteś dziś z nami. Opowiedz nam trochę o swojej historii i o tym, jak trafiłaś na ścieżkę praktyki jogi.
Terry: Zdecydowanie! Jestem opowiadaczką historii, więc prawdopodobnie będziecie musieli mnie kiedyś uciszyć [śmiech]. Pochodzę z St. Louis w stanie Missouri. Ukończyłam studia, specjalizując się w historii, i zaczęłam pracować w edukacji. Naprawdę zakochałam się w młodych ludziach i całej sztuce nauczania, uczenia się oraz słuchania dzieci, a także w rozumieniu, że niosą ze sobą wiele wyjątkowych rzeczy, z którymi pięknie jest po prostu być. Jednocześnie widać, że młodzi ludzie są skrajnie zestresowani. Widać też, że nauczyciele są skrajnie zestresowani. Moja droga do jogi była niestety trudna. Moje pierwsze dziecko z programu letniego, uczeń, który wciągnął mnie do edukacji, zmarł. I przy takim poziomie stresu, przy tym uczuciu: „wow, to nie jest w porządku”, ktoś wprowadził mnie w jogę. Poszłam na zajęcia do Jewish Community Center. Od tego czasu po prostu eksperymentuję z jogą i przechodzę przez różne style. I pomyślałam: „Jak mogę zostać nauczycielką jogi, żeby wprowadzić tę praktykę młodym ludziom i szkołom w okolicach St. Louis?” Z czasem przerodziło się to w pytanie: „Jak wprowadzić tę praktykę do czarnoskórych ludzi w St. Louis?” Tak tu trafiłam. The Collective założyłyśmy trzy lata temu.

Od lewej do prawej są współzałożycielki i liderki zespołu The Collective STL: Dr Terry Harris, Ericka Harris, Andrea Cox, Alonzo Nelson Jr. i Melinda Oliver. Fot. Caintography.
H: The Collective to organizacja 501(c)(3), więc jest to przestrzeń jogi i wellness non-profit, oparta na darowiznach, w St. Louis, i jedyna taka w stanie Missouri. Czy możesz opowiedzieć trochę więcej o tym, co wpłynęło na wizję stworzenia tego studia i czy kiedykolwiek rozważano, czy ma być podmiotem nastawionym na zysk czy non-profit?
T: Dziękuję za to pytanie. Tak, jesteśmy organizacją non-profit 501(c)(3). Jasne było dla nas jedno: St. Louis, podobnie jak wiele innych miejsc, jest bardzo segregowane. Istnieją różne warstwy segregacji. Po północnej stronie St. Louis prawie 90% mieszkańców stanowią osoby czarnoskóre. Do tego dochodzi głęboki poziom ubóstwa. Dlatego świadomie zadbaliśmy o to, by te osoby miały dostęp do jogi, i wiedzieliśmy też, że nie stać ich na zajęcia za 25 dolarów. Kiedy naprawdę zatrzymasz się i pomyślisz o pieniądzach. . . w północnym St. Louis jest bardzo mało sklepów spożywczych, a ludzie kupują jedzenie na stacjach benzynowych. Kiedy myślisz o tym, że nie ma zdrowych opcji żywieniowych, że powietrze jest mocno zanieczyszczone i że są opuszczone budynki. . . kiedy myślisz o tym, jak wygląda ubóstwo, to właśnie ten obszar. A potem chcesz od tych osób żądać 25 dolarów za praktykę, o której nic nie wiedzą? Nie.
Więc decyzja o byciu organizacją non-profit była najprostszą częścią modelu biznesowego. Chcieliśmy, żeby opierał się na darowiznach, ponieważ chcieliśmy wprowadzić ludzi w kontakt z ich oddechem. Chcieliśmy na nowo przywrócić ludziom kontakt z ich ciałem. Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której ludzie mogą odpocząć, gdzie nie muszą się niczym martwić. Ten model się sprawdza. Działamy od trzech lat. Staramy się pisać wiele wniosków o granty, mamy organizacje, które przekazują nam pieniądze, ponieważ podoba im się to, co robimy, a nasi uczestnicy praktyki dbają o to, byśmy mieli pieniądze potrzebne do opłacenia rachunków.
H: Poza tym, że dochód nie jest przeszkodą ani barierą dla dobrostanu, co jeszcze opisał(a)byś jako cel lub misję The Collective?
T: Misją The Collective jest wnoszenie zdrowia i dobrostanu do czarnoskórej społeczności w mieście St. Louis—kropka. Jak to wygląda? Trzy filary The Collective, trzy podstawy, które nas podtrzymują, to Przestrzeń, Społeczność i Joga. Kiedy wychodzimy i mówimy o The Collective, zawsze mówimy ludziom, że to historia miłosna, która dopiero się tworzy. To historia miłosna o sobie, historia miłosna o wspólnocie, historia miłosna o mieście. To naprawdę historia miłosna osadzona w zdrowiu i dobrostanie. Za każdym razem, gdy o tym myślę, uśmiecham się—to napełnia moje serce radością, gdy mówię, że The Collective to historia miłosna, ponieważ wiem, że tak właśnie jest. Nasi ludzie wiedzą, że tak jest.
Kiedy wychodzimy i rozmawiamy z ludźmi o The Collective, mogą powiedzieć: „Nie wiem, jak uprawiać jogę. Nigdy nie próbowałem/am jogi.” Wszystkie te rzeczy o jodze! Ale potem po prostu pytamy: „Czy lubisz przyjazną przestrzeń, ciepłą przestrzeń? Przestrzeń, w której dobrze się czujesz?” „O tak, uwielbiam to.” „Czy lubisz być w relacji z ludźmi, w społeczności z ludźmi, spędzać czas ze znajomymi i dobrze rozmawiać?” „O tak.” „A jedzenie? Lubisz jedzenie?” „O tak, uwielbiam to.” „Super, przyjdź do The Collective, bo robimy te dwie rzeczy, a potem joga.” Celowo joga jest na końcu. Ponieważ staramy się dotrzeć do grupy, która może mieć pewne myśli na temat jogi, a więc to eliminuje wszystkie te obawy i skupia się na tym, co według nas wszyscy ludzie kochają i czego potrzebują: relacjach. Koncentrujemy się na tych pierwszych dwóch filarach: Przestrzeni i Społeczności, a potem możesz spróbować Jogi.

The Collective STL pokazuje swoją niedawno zakończoną realizację personalizacji Manduka w ramach wysiłków, by przynieść swojej społeczności trwały, wysokiej jakości sprzęt do jogi.
H: Porozmawiajmy o roli jedzenia w studiu.
T: Na końcu każdej pojedynczej lekcji jogi zawsze mamy świeże owoce i świeże warzywa. Współpracujemy z lokalną farmą, która przekazuje te świeże produkty. Dajemy je naszym uczniom na koniec zajęć i każdy może wziąć tyle, ile potrzebuje. To prawdziwa wspólnota i niesamowicie jest patrzeć, jak wszyscy próbują warzyw, o których nawet ja wcześniej nie słyszałem. Ludzie kroją je, próbują i wracają, by dzielić się przepisami. Jesteśmy bardzo świadomi i celowi — The Collective ma wiele warstw. W okolicy, w której jesteśmy, nie ma dostępu do zdrowej żywności. Po prostu nie ma. Jeden z naszych stażystów jest rolnikiem, a farma znajduje się tuż za rogiem od studia. Przedstawił nam właściwą osobę i to było jak: „Proszę bardzo! Przyjdźcie na farmę i pomóżcie.” Więc kilku członków The Collective pomaga pracować na farmie i tyle.
H: Włączacie także sprawiedliwość naprawczą i kręgi jako część przestrzeni uzdrawiania. Czy możesz opowiedzieć trochę więcej o tym, czym są te praktyki?
T: Tak. Sprawiedliwość naprawcza, na najbardziej podstawowym poziomie, dotyczy dwóch rzeczy: budowania relacji i naprawiania szkody, gdy szkoda już się wydarzy. Jak to wygląda z perspektywy jogi? Było wiele zajęć jogi, na które chodziłem, płaciłem, a nikt ze mną nie rozmawiał. Nawet ktoś z recepcji. Wzięli moje pieniądze, a ja zostałem sam, żeby znaleźć swoje miejsce. A potem zostajesz z tymi założeniami: „Czy nie powinno mnie tu być? Czy to są zajęcia tylko dla kobiet? Czy te zajęcia są tylko dla zaawansowanych?” To nie buduje relacji, a ja zaczynam praktykę z pewnym poziomem zranienia. Jak to się odczuwa w moich ruchach, w moim ciele?
Zdarza się, że zaczynamy zajęcia w kręgu, przekazujemy przedmiot do mówienia i dzielimy się naszym emocjonalnym raportem pogodowym. Słyszymy wszystkie głosy w sali. Naprawdę można poznać ludzi. Celowo dbamy o to, by nie utrwalać szkody wobec społeczności, którą chcemy uzdrowić. Są przestrzenie i organizacje, które mówią, że są organizacjami uzdrawiającymi, ale ich cały model i sposób interakcji są bardzo krzywdzące. Nie chcemy tego robić. Pierwszym pojęciem, którego uczymy, jest pojęcie Ubuntu, afrykańska filozofia oznaczająca: „Jestem, bo ty jesteś. Ty jesteś, bo ja jestem.” To jest podstawowy poziom sprawiedliwości naprawczej, jeśli mnie pytasz. Oznacza to, że jesteśmy tacy sami, że jesteśmy połączeni. Nie ma silniejszej relacji niż ta filozofia.

The Collective STL dotyczy zdrowia i dobrostanu, ale jest też opowieścią o miłości do siebie, opowieścią o miłości do społeczności i opowieścią o miłości do miasta.
H: Opowiedz mi o roli opowiadania historii w twoim stylu nauczania.
T: Maya Angelou powiedziała, że nie ma większej udręki niż nieopowiedziana historia. Każda z nas i każdy z nas wchodzi na zajęcia jogi z jakąś historią. Po waszym ruchu widać, jak ta historia się ujawnia. Wplatam elementy historyczne, albo cytat, albo ktoś mi coś powie, a ja to potem dzielę się tym dalej. Albo pozwalam innym opowiadać historie, może kończę zajęcia pięć minut wcześniej i pytam, czy ktoś ma coś do podzielenia się. Opowiadamy historie, ponieważ są ważne. Opowiadamy historie, by oddać cześć przodkom. Opowiadamy historie, bo są one sposobem na uhonorowanie ludzi obecnych w tym pokoju. Historie są sposobem na niesienie światła ludziom. Historie są sposobem na przypomnienie, że ludzie zawsze istnieli. To pamięć o tym, kim jesteśmy, i niesie się ona dalej ku temu, dokąd zmierzamy. A historie są naprawdę łatwe do zapamiętania i zatrzymania przy sobie.

Dr Terry Harris jest nauczycielką jogi, edukatorką, opowiadaczką historii i współzałożycielką The Collective STL.
H: Jesteś także edukatorką — pełnisz funkcję dyrektorki ds. usług dla uczniów w swoim okręgu szkolnym, który obejmuje doradców, pracowników socjalnych, równość edukacyjną, zdrowie uczniów itd. Jak włączasz techniki uważności do swojego programu edukacyjnego?
T: Bardzo dziękuję za to pytanie — myślę, że pracowałam nad tym przez ostatnich kilka lat, kropla po kropli, i teraz wreszcie doszliśmy do momentu, w którym jest to częścią kultury. Wczoraj był poniedziałek. W moim okręgu szkolnym mamy Uważne Poniedziałki. Z powodu COVID prowadzimy naukę online i bardzo zależało mi na tym, aby uczniowie nie siedzieli przy komputerze przez 50 minut, robili trzyminutową przerwę, a potem znowu przez kolejne 50 minut wchodzili na Zoom. Jak wykorzystać ten czas, by stworzyć przestrzeń uważności? Są więc różne opcje: dzieci mogą wziąć udział w internetowych zajęciach jogi. Nauczyciele mogą wziąć udział w internetowych zajęciach jogi. Można wziąć udział w ćwiczeniu z journalingu. Można uczestniczyć we Wprowadzeniu do Uważności. To cała lista uważnych aktywności... dzieci muszą umieć oddychać i skupiać się na swoim oddechu. Musimy świadomie uczyć dzieci, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Bo jeśli uczymy dzieci radzenia sobie w szkole K-12, to mają one mechanizmy radzenia sobie na studiach i w świecie biznesu. A potem mają taki mechanizm na czas, gdy będą mieć dzieci i zakładać rodzinę. To jest krąg. Zaczyna się od nas.
H: Jaka jest twoja wizja świata wellness jako całości?
T: Chcę przypomnieć ludziom, że joga jest praktyką sprawiedliwości społecznej. Myślę, że czasem o tym zapominamy. Nie możemy tego aspektu wykorzenić ani wymazać. Musimy działać bardzo świadomie i stanąć wobec faktu, że ludzie są uciskani, że ludzie nie mają się dobrze. Co możemy zrobić na macie i poza nią, aby upewnić się, że ta praktyka żyje zgodnie ze swoimi prawdziwymi zasadami? To moje wezwanie do działania.
Dr Terry Harris prowadzi zajęcia jogi w The Collective STL.
Tekst: Halle Miroglotta.
